życiorys
cytaty
książki
galeria

opis
wspomnienia
książki
linki

o stronie


O Jadze powiedziano…

„…była prosta i bezpośrednia, łatwo nawiązywała kontakt z dziewczętami. Umiała pokazywać z zapałem wyniosłe cele, ale i wartość codziennych ćwiczeń harcerskich. Dzięki pomysłowości, a nawet fantazji Jagi na zbiórkach przez nią prowadzonych nikt się nigdy nie nudził…”

skautka z I Lwowskiej Żeńskiej Drużyny Skautowej


„…wracały do nas wspomnienia przyrzeczeń harcerskich składanych na ręce Jagi w kwitnących sadach lwowskich, kiedy mówiła do nas słowami najprostszymi, lecz gorącymi od wewnętrznego żaru jej wiary. Bez wzniosłych haseł uczyła nas żyć dla Polski i dla bliźnich. Uczyła przez przykład najważniejszej zgodności przekonań i życia, nawet przez staranne i przewidujące planowanie obozów i wycieczek…”

jedna z dziewcząt z jej drużyny,
a w latach dwudziestych dwukrotna
Naczelniczka Głównej Kwatery Żeńskiej


„Była jedną z pionierek żeńskiego harcerstwa w najlepszym stylu – to właśnie poziom kultury osobistej pozwalał jej na tak radykalne przekształcenie stylu życia polskiej dziewczyny, przy zachowaniu pełnej prostoty, z całkowitym uniknięciem prostactwa. Tak jak sama dbała zawsze o etykę i estetykę życia osobistego – umiała oddziałać na swoje otoczenie, na swoje harcerki…”

obserwator działalności Jagi w okresie
rozwoju skautingu na ziemiach polskich


„Jaga umiała wpoić w nas poczucie obowiązku i nic to, że trzeba było lecieć na te zbiórki nieraz godzinę na piechotę, zawsze robiłyśmy to radośnie. Na wycieczki podmiejskie na punkt zborny również nieraz maszerowałyśmy godzinę i więcej na piechotę. Była wojna, komunikacja tramwajowa nieregularna, a o spóźnieniu mowy nie było. Uważałyśmy takie spacery za rzecz normalną.”

kursantka kursu instruktorskiego
w Zwierzyńcu Zamoyskim


„Jaga (…) miała na nas wpływ ogromny. (…) Nie miała daru przemawiania publicznie, ale w swych codziennych gawędach umiała przywiązać nas do prawa harcerskiego i do siebie. Otaczałyśmy ją miłością i uznaniem.”

kursantka kursu instruktorskiego
w Zwierzyńcu Zamoyskim


„…Jaga wprowadzała atmosferę ciepła i radości życia. Jak dawniej nawiązywała bliski, bezpośredni kontakt z dziewczętami, chociaż była przecież „ważną” instruktorką, współtwórczynią harcerstwa w Polsce. Ale ta „ważna” instruktorka robiła wszystko ze swoją kursową drużyną, poczynając od tego, że wspólnie z dziewczętami biegała rano myć się w Wieprzu, co zostało upamiętnione w słowach obozowej piosenki: „Pockaj, Jago, tam przy rzece, już w te pędy przecie lece”. Jaga prowadziła ćwiczenia terenowe, ale sama też brała w nich czynny udział i kiedyś oszołomiła dziewczęta, gdy zobaczyły ją siedzącą wśród gałęzi na czubku drzewa. Taka instruktorka!”

harcerka, która poznała Jagę 3 maja 1911 roku,
podczas zbiórki drużyny na pensji
Cecylii Żeberek-Plater w Warszawie


„Pamiętam i wspominam do dziś, jak nieprzebranym źródłem radosnej młodości i wspaniałych pomysłów była tak kochana przez nas wszystkich Jadwiga Falkowska”

Józefa Mękarska


„Przy wszystkich swoich zajęciach komendantki sześciusetosobowego zlotu Jaga potrafiła być dla jego uczestniczek równie bliska i serdeczna, jak jedenaście lat przedtem w Zwierzyńcu i takie samo jak w Zwierzyńcu budziła w dziewczętach uczucia, gdy przychodziła do obozów drużyn nie na lustrację, ale z wizytą – aby zachęcić, pochwalić, podtrzymać na duchu. Wszędzie witana była z radością. Uczestniczki zlotu nadały jej miano Szerokoskrzydła Jaskółka.”

A. Turkówna,
uczestniczka II Ogólnopolskiego Zlotu Żeńskiej
Starszyzny Harcerskiej w Kiełpinach w 1930 roku


„Jak każdy człowiek miała wady i popełniała omyłki. Na otoczenie wywierało wpływ to co było w niej silne. Żyła i pracowała zawsze w napięciu silniejszym od przeciętnego. Oddawała się w całości temu, czemu służyła. A Służyła przede wszystkim harcerstwu. Dzięki wrodzonym talentom i wspaniałemu ich rozwojowi stała się autorytetem, uosobieniem harcerskiego życia i harcerskiej służby.”

Janina Opieńska-Blauth
na podstawie tekstu Anny Paszkowskiej
„Polskie harcerki w dziesięcioleciu 1911-1921”


„Przywódczynie nasze, trójka „dzikich gęsi” jak się same przezywały, druhny Oleńka Drahanowska, Jaga Falkowska i Mila Chechowiczówna, będąc same najlepszym dla nas przykładem, porywały nas swoim zapałem, swoją wiarą głęboką w odrodzenie ojczyzny przez skauting polski.”

jedna ze skautek


„Bardziej jeszcze niż stosunek do przyrody uderzał harcerki z jej wileńskiej drużyny stosunek Jagi do ludzi. W każdym zetknięciu z człowiekiem była subtelna, delikatna i wyrozumiała, jakby obawiała się czymś urazić, czy, broń Boże, narzucić własny sąd. Jeżeli widziała, że ktoś wybrał złą drogę postępowania, starała się kierować go ku dobremu bez wielkich słów umoralniających, w sposób prosty i bezpośredni, serdeczną troską i przejęciem. Szczególnie zależało jej na kształtowaniu w dziewczętach tolerancyjnego stosunku do poglądów, przekonań i wierzeń innych ludzi.”

Maria Skorupska-Daszkiewiczowa
Wspomnienie o Jadze Falkowskiej wygłoszone
8. maja 1967 roku w Kole „Krzemieńczan”


„Z serdeczną pamięcią, w 110. Rocznicę Urodzin naszych Pierwszych Harcerek - druhny Oleńki urodzonej w 1888 roku oraz druhny Jagi, urodzonej w 1889 roku ze szczerą wdzięcznością dla Nich za przekazanie ideałów i stylu życia, które stały się bliskie wielu pokoleniom dziewcząt i kobiet polskich, z przyjaznym i radosnym przesłaniem wszystkim Harcerkom w Polsce i poza jej granicami, przekazujemy tę „Księgę Jaszczurki” - Wasze starsze siostry-harcerki”

dedykacja do „Księgi Jaszczurki”




______________________________________
Kasia Antecka, Witek Kurowski © 2002-2006